poniedziałek, 17 czerwca 2013

65.

Dziś szybka notka. Nie mam ostatnio czasu na bloga - za niecałe 2 tygodnie egzamin licencjacki i jestem pochłonięta nauką. Postanowiłam, że kolejna notka będzie po egzaminie, może akurat w moje urodziny (30.06). :)

W niedzielę wyciągnęłam Dawida na wycieczkę rowerową nad niedawno otwarty zalew w Rydzynie. Jak się okazało po powrocie - zrobiliśmy 20km, jestem dumna i chcę więcej. :) Część trasy znałam, bo zdarzało mi się nią jeździć lub nawet spacerować, a część jechaliśmy na czuja. Po drodze znaleźliśmy oznaczenia szlaku rowerowego, co trochę skróciło dystans, ale ominęliśmy wioskę.
Jadąc przez Nowy Świat ogromnie się zdziwiłam - wcześniej nie było tam nic innego niż kilka gospodarstw. Wczoraj zobaczyliśmy tam piękny, nowy parking leśny z kompleksem przyrządów do ćwiczeń, w składzie których znajdowały się m.in. drążki, drabinki, ławeczka, równoważnie.

Poniżej mój mężczyzna i jego wygibasy - kocha wszelkie przewroty począwszy od tych na trzepaku. :)

Wokół zalewu biegnie wyłożona kostką ścieżka o długości ok 3,5km, jest także wydzielone miejsce na plażę.

Wyjechaliśmy o godzinie 13, więc obiad i podwieczorek mieliśmy w formie pikniku. Przygotowałam nam lekkie tortille z gotowaną piersią kurczaka i warzywami oraz pudełeczko truskawek. Zdjęć tortilli niestety nie mam, ;)


Będąc nad zalewem Dawid coś mi uświadomił...
D: Cieszę się, że postanowiłaś zostać fit.
W: Dlaczego?
D: Bo zmieniłaś się. Widać, że sprawia Ci to ogromną przyjemność. Więcej się uśmiechasz.

I chyba miał rację :)


niedziela, 9 czerwca 2013

64.

W końcu obiecana notka z jedzonkiem. Wczoraj przeglądając bloga zauważyłam, że nie było takiej już od ponad miesiąca!

ŚNIADANIA:
Koktajl banan-truskawka-szpinak + cienki wafel ryżowy z masłem orzechowym bez soli i cukru

Chlebek słonecznikowy ze szpinakiem, pomidorkiem, serem/pasztetem, ogórek małosolny, rzodkiewka. 

Kaszka jaglana z serkiem wiejskim i truskawkami. 

Owsianka z serkiem wiejskim i nektarynką. 

Kakaowa owsianka z bananem i łyżką malin mojej mamy. 

Owsianka z owocami leśnymi i łyżeczką twarożku, kawa z mlekiem. 

Placek owsiany z jabłkiem. 

Owsianka z bananem i łyżeczką masła orzechowego. 

Owsianka z bananem i winogronem. 

 Owsianka z kiwii i powidłami śliwkowymi.

Owsianka z gruszką i orzechami włoskimi.

Jak widać uwielbiam wszelkie wariacje na temat owsianki! Oczywiście nie ograniczam się tylko do nich, jakoś tak wyszło, że głównie je uwieczniałam na fotach, bo nie zawsze miałam czas na to.

II ŚNIADANIA:
 "Lody" z owoców leśnych z posypką z płatków owsianych i siemienia lnianego.

 Tarte jabłko z jogurtem i odrobina musli.

Kawałek arbuza i jogurt naturalny z musli i suszonymi śliwkami.

Serek wiejski z pomidorkami koktajlowymi i wędzoną rybką.

OBIADY:
Makaron ze szpinakiem, papryką w sosie serowym i mozarellą.

Zapiekane faszerowane pieczarki.

Kubek zupy pieczarkowej i kromka chrupkiego pieczywa z pomidorem. 

Podsmażana cukinia z porem, łyżka duszonych ziemniaczków, polędwiczki z fetą i szynką szwarcwaldzką.

Pieczony łosoś, kasza jęczmienna, papryka, ogórek małosolny, marchewka gotowana.

PODWIECZORKI:
Crumble truskawkowo-rabarbarowe z kruszonką z mąki pełnoziarnistej.

Kiwi i 1/2 mango. 

Sałatka owocowa dla dwojga :)

KOLACJE:
Tost z chleba słonecznikowego ze serem i szpinakiem, keczup i ogórek małosolny.

Okazało się, że z kolacji nie mam więcej zdjęć niż to jedno... Widocznie nie przygotowywałam nic trudniejszego niż kanapki... ;)


Byłam wczoraj na basenie! Pierwszy raz po baaardzo długiej przerwie, może nawet rocznej. Cudownie się czułam, gdy weszłam do wody to uśmiech nie schodził mi z twarzy. Jeszcze bardziej szczęśliwa byłam po wyjściu, gdy udało mi się osiągnąć zamierzony cel - 40 długości basenów (1km). Miałam siły na jeszcze, chęci by dłużej siedzieć w wodzie, ale niestety czas gonił, przyszłam po 7 i godzinę później musiałam się już zmywać, bo o 9 w pływalni, w ktorej byłam odbywały się zawody. Pływanie (a w zasadzie wszystko co wiąże się z wodą) to chyba moja ulubiona forma aktywności. :)

wtorek, 4 czerwca 2013

63./ PODSUMOWANIE V

PODSUMOWANIE V - 02.04.2013 - 02.05.2013

WYMIARY NA DZIEŃ 02.05.2013:
WAGA: 76,5kg BMI: 28,44 - nadwaga
RAMIONA: 34cm
TALIA: 80cm
UDA: 59,5cm
BIUST: 101cm / POD BIUSTEM: 83,5cm
BIODRA: 102cm

WYMIARY NA DZIEŃ 03.06.2013:
WAGA: 74,5kg BMI: 27,7 - nadwaga
RAMIONA: 33,5cm (-0,5cm)
TALIA: 79,5cm (-0,5cm)
UDA: 59cm (-0,5cm)
BIUST: 100cm (-1cm) / POD BIUSTEM: 82cm(-1,5cm)
BIODRA: 100cm  (-2cm)

ŁĄCZNIE W MAJU: -2kg, -6cm
ŁĄCZNIE od 02.01.2013: -13kg, -38cm

Moje spadki trochę wyhamowały, ale jestem zaskoczona, bo myślałam, że w tym miesiącu w ogóle nie będzie spadku wagi, a tu proszę! Na początku chciałam by waga szybko spadała, ale przez te 5 miesięcy doszłam do wniosku, że jednak lepiej gdy idzie to własnym rytmem, powoli. W kwietniu miałam problem z regularnym wypełnianiem kalendarza z posiłkami, ale w maju wzięłam się do roboty i strony z tego miesiąca są wypełnione, a nawet podopisywałam sobie na nich motywacje. Na początku roku założyłam sobie, że do 30.06.2013, czyli do moich 22 urodzin, chcę ważyć 70kg. Jak widać niewiele brakuje. Biorąc pod uwagę, że waga spada mi teraz trochę wolniej to będę się cieszyć jeśli zobaczę choć te 2kg mniej. Jednakże wciąż będę myśleć by dotrzeć do postawionego sobie celu. :)
A od kilku dni zastanawiam się czy w czerwcowym podsumowaniu nie wrzucić zdjęć sylwetki by pokazać zmiany jakie nastąpiły przez te pół roku... Pomyślę. :)

Na dniach notka z jedzonkiem - w końcu!