Po dwóch tygodniach wróciłam. Ostatnio mało czasu spędzam przy komputerze, szczególnie w weekendy kiedy wracam do domu rodzinnego. Na szczęście nie porzucam postanowień, które obrałam sobie na początku tego roku. Choć przyznaję - przez ostatnie kilka tygodni moja dieta trochę podupadła i pozwalałam sobie czasem na trochę luzu. Od poniedziałku ponownie wzięłam się w garść - robię killera już 3 dzień pod rząd, zrobiłam warzywno-owocowe zakupy. Niezmienne pozostaje wyzwanie przysiadowe - pozostało mi już tylko 6 dni! Nie poddam się! :)
Nie mogę się doczekać jutra - wzięłam udział w konkursie kulinarno-fotograficznym SuperLinii, który polegał na wykonaniu i sfotografowaniu potraw z przepisów w kwietniowego numeru gazety - a jutro do 19 mają się pojawić wyniki. Zdjęć narazie nie zamieszczam, ale podpowiem, że wybrałam ciasto z fasoli i zielonego shakea. :)
Śniadania:
owsianka z owocami leśnymi
chrupkie pieczywo z szynką i szpinakiem oraz twarożkiem i pomidorem
koktajl z owoców leśnych i kanapka razowa z twarożkiem i kiełkami i pomidorem
owsianka z kakao i melonem
placki jabłkowo-cynamonowe z żurawiną i twarożek z miodem
Obiady:
sałatka szpinak - jabłko - kurczak - żurawina, przyprawiona pieprzem cayenne i przyprawą do sałatek, bez dodatkowego dressingu
placki z soczewicy z żółtym serem i szynką
papryka zapiekana z warzywami, ryżem i jajkiem
Podwieczorki:
lody - mrożone owoce leśne zblendowane z dodatkiem jogurtu naturalnego, a do tego odrobina musli, siemienia lnianego i kostka gorzkiej czekolady
śliwki!
chipsy z buraków - o smaku vinegret, mniam mniam...
Kolacje:
Koktajl mleczny banan - mandarynka - szpinak i kromka pieczywa chrupkiego
Koktajl z SuperLinii banan - mandarynka - marchew, bardzo dobry - chyba sobie go dziś powtórzę.
Tym razem bez drugich śniadań - widocznie nie przyrządziłam niczego nowego i interesującego, hihi ;)
I pytanie ode mnie - czy chcielibyście bym umieszczała także przepisy na niektóre moje posiłki?

