No i po świętach... Kilka dni szykowania, a chwila jedzenia. Trochę jestem na siebie zła, bo dietę totalnie odpuściłam dziś, a jutro podsumowanie miesiąca. Mam nadzieję, że waga nie wskaze ponownie 8 na początku. :)
Tak wyglądał mój stół podczas niedzielnego, wielkanocnego śniadanka:
A teraz do sedna! Z dniem dzisiejszym rozpoczynam kolejne wyzwanie - 30 DAY SQUAT CHALLENGE. Widziałam wcześniej na kilku blogach, ale to dziś się przełamałam! Leniąc się już w łóżku i przeglądając notki u Patdream wyskoczyłam spod kołderki i zrobiłam 50 przysiadów. Yeah! :)

Trzymam kciuki :) Ja już też po Przysiadach :D
OdpowiedzUsuńZróbmy to dla Ładnych pup :D
chyba też sie przyłączę do przysiadów :D
OdpowiedzUsuńoooo to ja też będę robić przysiady! :)
OdpowiedzUsuń