PODSUMOWANIE VI - 03.06.2013 - 02.07.2013
WYMIARY NA DZIEŃ 03.06.2013:
WAGA: 74,5kg BMI: 27,7 - nadwaga
RAMIONA: 33,5cm
TALIA: 79,5cm
UDA: 59cm
BIUST: 100cm / POD BIUSTEM: 82cm
BIODRA: 100cm
WYMIARY NA DZIEŃ 02.07.2013:
WAGA: 72kg BMI: 26,8 - nadwaga
RAMIONA: 32,5cm (-1cm)
TALIA: 79cm (-0,5cm)
UDA: 58cm (-1cm)
BIUST: 99cm (-1cm) / POD BIUSTEM: 82cm
BIODRA: 98,5cm (-1,5cm)
ŁĄCZNIE W CZERWCU: -2,5kg, -5cm
ŁĄCZNIE od 02.01.2013: -15,5kg, -43cm
Wróciłam do blogsfery trochę później niż planowałam. Stwierdziłam, że blog może poczekać - ja potrzebuję regeneracji. Zarówno psychicznej i fizycznej. Ostatni tydzień czerwca odpuściłam sobie totalnie - aktywność fizyczną ograniczyłam do minimum, jadłam co mi odpowiadało (na szczęście z umiarem!) by jak najwięcej czasu mieć na naukę. I co? Zdałam! W dniu 28.06.2013 zdałam egzamin na 5, co łącznie ze średnią daje też 5 na dyplomie i uzyskałam tytuł licencjata! Ukończyłam edukację wczesnoszkolną i przedszkolną, a od października zamierzam kształcić się na kierunku Edukacja elementarna i kształcenie artystyczne dziecka. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem!
Dwa dni przed egzaminem udało mi się schudnąć do 71, ale to z powodu (niemalże) głodówki wywołanej nerwami. Nie zdziwiło mnie wcale, że po egzaminie waga delikatnie podskoczyła.
Na początku roku zakładałam sobie, że do urodzin chciałabym ważyć 70kg. Nie do końca się to udało, zabrakło 2kg, ale i tak jestem z siebie dumna. Co miesiąc na początku miesiąca robię sobie zdjęcia porównawcze - pozwalają mi one uwieczniać proces chudnięcia. Porównując zdjęcie z początku stycznia i z dzisiaj widzę dużą różnicę. Życie lżejsze o niemal 16kg jest o te 16kg piękniejsze! Więcej się uśmiecham, mam więcej energii i zapału do różnych działań. Ćwiczenia stały się stałą częścią mojego dnia, choć bywają dni gdy ograniczam się jedynie do spaceru. Cudownie jest słyszeć od znajomych 'ale schudłaś!', 'ale się z Ciebie laska zrobiła!', 'podziwiam Cię' i widzieć jak im szczęki opadają z niedowierzenia.
Wczoraj przygotowywałam urodzinową kawę dla rodzinki. Dobierając odpowiednie ubrania przymierzyłam jedną z mych ulubionych wyjściowych sukienek. Nie mogłam uwierzyć, ale zmieściłaby się tam jeszcze jakaś 1/3 mnie! Rozmiar 42 czyta się na metkach o wiele przyjaźniej niż 46 - ogromnie mnie ucieszyło kiedy zmieściłam się w kurtkę i marynarkę w New Yorkerze. Przyjemnie jest chodzić na zakupy wiedząc, że zmieścisz się w rozmiarówkę, a nie tylko będziesz doradzać koleżance, że lepiej by wzięła M zamiast L, bo tak wygląda bardziej sexy i nie musi chować się w większym rozmiarze.
Wraz z początkiem lipca obrałam sobie nowe cele, postanowienia. Wierzę, że się nie poddam podczas wakacji, bo to co zyskałam podczas minionych 6 miesięcy jest warte każdego wysiłku. Pragnę wyglądać i czuć się coraz lepiej we własnym wiele, dlatego będę walczyć!
Chciałam wrzucić tu zdjęcie ze stycznia i dzisiejsze, długo biłam się z myślami i jednak nie jestem jeszcze na to gotowa.
WYMIARY NA DZIEŃ 03.06.2013:
WAGA: 74,5kg BMI: 27,7 - nadwaga
RAMIONA: 33,5cm
TALIA: 79,5cm
UDA: 59cm
BIUST: 100cm / POD BIUSTEM: 82cm
BIODRA: 100cm
WYMIARY NA DZIEŃ 02.07.2013:
WAGA: 72kg BMI: 26,8 - nadwaga
RAMIONA: 32,5cm (-1cm)
TALIA: 79cm (-0,5cm)
UDA: 58cm (-1cm)
BIUST: 99cm (-1cm) / POD BIUSTEM: 82cm
BIODRA: 98,5cm (-1,5cm)
ŁĄCZNIE W CZERWCU: -2,5kg, -5cm
ŁĄCZNIE od 02.01.2013: -15,5kg, -43cm
Wróciłam do blogsfery trochę później niż planowałam. Stwierdziłam, że blog może poczekać - ja potrzebuję regeneracji. Zarówno psychicznej i fizycznej. Ostatni tydzień czerwca odpuściłam sobie totalnie - aktywność fizyczną ograniczyłam do minimum, jadłam co mi odpowiadało (na szczęście z umiarem!) by jak najwięcej czasu mieć na naukę. I co? Zdałam! W dniu 28.06.2013 zdałam egzamin na 5, co łącznie ze średnią daje też 5 na dyplomie i uzyskałam tytuł licencjata! Ukończyłam edukację wczesnoszkolną i przedszkolną, a od października zamierzam kształcić się na kierunku Edukacja elementarna i kształcenie artystyczne dziecka. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem!
Dwa dni przed egzaminem udało mi się schudnąć do 71, ale to z powodu (niemalże) głodówki wywołanej nerwami. Nie zdziwiło mnie wcale, że po egzaminie waga delikatnie podskoczyła.
Na początku roku zakładałam sobie, że do urodzin chciałabym ważyć 70kg. Nie do końca się to udało, zabrakło 2kg, ale i tak jestem z siebie dumna. Co miesiąc na początku miesiąca robię sobie zdjęcia porównawcze - pozwalają mi one uwieczniać proces chudnięcia. Porównując zdjęcie z początku stycznia i z dzisiaj widzę dużą różnicę. Życie lżejsze o niemal 16kg jest o te 16kg piękniejsze! Więcej się uśmiecham, mam więcej energii i zapału do różnych działań. Ćwiczenia stały się stałą częścią mojego dnia, choć bywają dni gdy ograniczam się jedynie do spaceru. Cudownie jest słyszeć od znajomych 'ale schudłaś!', 'ale się z Ciebie laska zrobiła!', 'podziwiam Cię' i widzieć jak im szczęki opadają z niedowierzenia.
Wczoraj przygotowywałam urodzinową kawę dla rodzinki. Dobierając odpowiednie ubrania przymierzyłam jedną z mych ulubionych wyjściowych sukienek. Nie mogłam uwierzyć, ale zmieściłaby się tam jeszcze jakaś 1/3 mnie! Rozmiar 42 czyta się na metkach o wiele przyjaźniej niż 46 - ogromnie mnie ucieszyło kiedy zmieściłam się w kurtkę i marynarkę w New Yorkerze. Przyjemnie jest chodzić na zakupy wiedząc, że zmieścisz się w rozmiarówkę, a nie tylko będziesz doradzać koleżance, że lepiej by wzięła M zamiast L, bo tak wygląda bardziej sexy i nie musi chować się w większym rozmiarze.
Wraz z początkiem lipca obrałam sobie nowe cele, postanowienia. Wierzę, że się nie poddam podczas wakacji, bo to co zyskałam podczas minionych 6 miesięcy jest warte każdego wysiłku. Pragnę wyglądać i czuć się coraz lepiej we własnym wiele, dlatego będę walczyć!
Gratuluje :0 I marzy mi się Twoja waga :D
OdpowiedzUsuńWalcz dalej i nie trać ducha :) Trzymam kciuki! A zdjęcia wrzucisz jak będziesz gotowa!
OdpowiedzUsuńGratuluje Kochana z całego serca! :) I trzymam kciuki za Twoje dalsze sukcesy. Egzamin, figura i mega pozytywna energia wynikająca z tego. Możesz być z siebie dumna! :) Mam nadzieję, że ja też będę mogła kiedyś pochwalić się takimi wynikami.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :*
To miłe uczucie podczas zakupów również mi towarzyszyło :).
OdpowiedzUsuńwspaniale!!!!!!!!!!!!!! :*
OdpowiedzUsuńBardzo ładne efekty!!! Trzymaj tak dalej i się nie poddawaj, a wszystko w życiu będzie szło po Twojej myśli! Optymizm i jasno wyznaczone cele- to klucz do sukcesu! Trzymam za Ciebie mocno kciuki!!!:)
OdpowiedzUsuńP.S. Powiem Ci szczerze, że ja przy wadze 65 kg miałam 102 w biodrach, teraz dopiero zeszłam do 96 cm jak mi waga spadła...:)
Pozdrawiam:)