Zniknęłam na dwa miesiące. Niestety końcówka roku nie była dla mnie zbyt łaskawa, bo odporność mi spadła i kiedy ledwo wyzdrowiałam to znów byłam chora. Poza tym miałam wiele takich dni, kiedy było mi nie po drodze do komputera lub najzwyczajniej mi się nie chciało. Dziś notka, bo to moja mała rocznica - w zeszłym roku zaczęłam walczyć o nową siebie i w końcu się udało. Po 12 miesiącach jestem lżejsza o 22kg i mniej mnie łącznie o ponad 60cm. W święta już totalnie sobie odpuściłam, delikatnie się to odbiło, ale to kwestia czasu by teraz było jeszcze lepiej. Z przyjemnością oglądam nowe zdjęcia, a na stare nie mogę patrzeć - ale to dla mnie przestroga by więcej do tego stanu nie dopuścić.
Zdjęcie po lewej - początek lutego 2013, a po prawej zrobione przed chwilą.
Co z rokiem 2014?
Kontynuować to co rozpoczęłam w 2013, walczyć o piękniejszą i zdrowszą siebie. Do jedzenia podchodzić z głową, nie popadać ze skrajności w skrajność. Ćwiczyć wytrwale. W swoje urodziny, czyli za pół roku, w końcu podciągnąć na drążku - choć raz. Zadbać o stan skóry. Ruszyć pełną parą z planami ślubnymi. Spełniać się w pasjach.
Od kilku dni zastanawiam się nad zaimportowaniem notek z tego bloga na dawnego lajfstajlowo-twórczego (www.wrqb.blogspot.com). Choć nie był aktualizowany od półtora roku to jestem do niego przywiązana, a WRQB to przecież cała ja... ;)

Gratuluję z całego serca! :) Nawet nie wiesz jaka jestem z Ciebie dumna... Efekty rewelacyjne! :) Będziesz moją inspiracją na ten rok :) Pozdrawiam <3
OdpowiedzUsuńAniu, dziękuję, choć jeszcze trochę drogi przede mną... :) Początkowo miałam dać inne, bardziej rozebrane (i co za tym idzie - widać większą różnicę) zdjęcie, ale jednak trochę się wstydzę pokazać szerszemu gronu publiczości - jak chcesz to odezwij się na fb to Ci pokaże. ;) I się od razu umówimy na kawę na konkretny termin, bo tak to nigdy nie wyjdziemy :P
UsuńWróbelku, pamiętam jak - mniej więcej - razem zaczynałyśmy. Twoje efekty są spektakularne!!! jesteś żywym dowodem na to, że móc to chcieć!
OdpowiedzUsuńwow, co za zamiana! Gratuluje i trzymam kciuki za dalsze wyniki :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam patrzeć na zdjęcia, na których widać człowieka, który wiele osiągnął. Gratuluję!
OdpowiedzUsuń