Po kilkuletniej przerwie w blogowaniu, jakiś miesiąc temu lub nawet więcej, mąż nagle rzucił do mnie hasłem - "Co z blogiem? Tak po prostu przestałaś. Pożegnaj się chociaż, albo wróć.". Dumałam nad tym trochę i w zasadzie nadal nie wiem jaką drogę mam obrać. Podczas nieobecności w blogerskim światku w moim życiu były i lepsze i gorsze chwile. W kontekście bloga - przytyłam (na szczęście jeszcze sporo mi brakuje do wagi początkowej), znów straciłam wiarę w siebie i tego typu pierdy... Ostatnio doszłam do wniosku, że właściwie blogowanie było pewnego typu motywacją, która pchała mnie do przodu dzięki czemu wzmacniała poczucie własnej wartości.
Może i warto byłoby spróbować jeszcze raz pójść tą samą drogą by sprawdzić, czy na jej końcu ponownie spotkam szczęście?
Już nie wrq.b, tylko Pani Mło, wrq.mlo.
Może i warto byłoby spróbować jeszcze raz pójść tą samą drogą by sprawdzić, czy na jej końcu ponownie spotkam szczęście?
Już nie wrq.b, tylko Pani Mło, wrq.mlo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz