piątek, 3 maja 2013

59./ PODSUMOWANIE IV & 30 DAY SQUAT CHALLENGE

PODSUMOWANIE IV - 02.04.2013 - 02.05.2013

WYMIARY NA DZIEŃ 02.04.2013:
WAGA: 79kg BMI: 29,37 - nadwaga
RAMIONA: 35cm
TALIA: 81cm
UDA: 61,5cm
BIUST: 101cm / POD BIUSTEM: 83,5cm
BIODRA: 104cm

WYMIARY NA DZIEŃ 02.05.2013:
WAGA: 76,5kg BMI: 28,44 - nadwaga
 RAMIONA: 34cm (-1cm)
TALIA: 80cm (-1cm)
UDA: 59,5cm (-2cm)
BIUST: 101cm / POD BIUSTEM: 83,5cm
BIODRA: 102cm (-2cm)
ŁĄCZNIE W KWIETNIU: -2,5kg, -6cm
ŁĄCZNIE od 02.01.2013: -11kg, -32cm

Echs... Spodziewałam się lepszych wyników w kwietniu. Ale... Ale z drugiej strony czego mam się spodziewać po częstych wyjściach ze znajomymi na piwko. Jakoś nie potrafię sobie go odmówić.
Nie będę się zadręczać tymi wynikami tylko postaram się poprawić w maju. Już w środę wybraliśmy się na wycieczkę rowerową i zrobiłam swoje pierwsze 15km w tym roku. Zamierzamy sukcesywnie zwiększać długość trasy.

Moim kwietniowym sukcesem jest wykonanie 30dniowego wyzwania przysiadowego! Udało się mimo problemów pod koniec kiedy ilość przysiadów wynosiła ponad 200. Wrażenia? Wydaje mi się, że pośladki trochę mi się umięśniły no i co za tym idzie - pupa odrobinę się podniosła :) Myślałam o tym by wrzucić zdjęcia przed i po, ale jednak jeszcze trochę się wstydzę swojego ciała... ;)

6 komentarzy:

  1. Wer czuje sie winna... tez mam mala zalamke po tych urodzinach i majowce, ale damy rade ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie się trzymasz!!! No tak... te piwka są zgubą również dla mnie... ale co tam... więcej ruchu i jakoś się zbilansuje te parę dodatkowych kalorii :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie,że trzymasz formę! 200 przysiadów - NICE :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj ja też nie potrafię sobie odmówić piwka ze znajomymi ... wiadomo, że jak idziemy na karaoke czy do jakiegoś pubu to to piwko, czy dwa się wypije, no bo tak siedzieć o suchej paszczy gdy inni piją to trochę dziwnie ;P gratuluję wyzwania przysiadowego!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie martw się, ja również trochę się wstydzę wrzucać swje prywatne fotki na bloga. Robię jakieś tam zdjęcia, ale czekam aż spektakularnie schudnę. Wtedy ewentualnie pochwalę się efektami :P.

    A spadku i tak gratuluję. Nie jesteś zadowolona, ale pomyśle sobie, że każdy kg przybliża Cię do bycia IDEALNĄ! :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń