PODSUMOWANIE IX - 03.09.2013 - 01.10.2013
WYMIARY NA DZIEŃ 03.09.2013:
WAGA: 69kg BMI: 25,65 - nadwaga
RAMIONA: 32
TALIA: 75cm
UDA: 57cm
BIUST: 96cm / POD BIUSTEM: 78,5cm
BIODRA: 96cm
WYMIARY NA DZIEŃ 01.10.2013:
WAGA: 66kg BMI: 24,54
RAMIONA: 32cm
TALIA: 75cm
UDA: 56cm (-1cm)
BIUST: 96cm (-1cm) / POD BIUSTEM: 77 (-1,5cm)
BIODRA: 95cm (-1cm)
ŁĄCZNIE WE WRZEŚNIU: -3kg, -4,5cm
ŁĄCZNIE od 02.01.2013: -21,5kg, -62cm
Post podsumowujący dodaję z tygodniową obsuwą... Aktualnie próbuję się wbić w nowy rytm życia studenckiego i w niedziele nagle przypomniało mi się, że chyba zapomniałam uaktualnić podsumowania. Codziennie poświęcam po 1,5h na dojazd i powrót z Poznania. Decyzja ta była przemyślana, chcę spróbować, a jeśli nie będę dawać rady, jeśli mój organizm osłabnie to zamierzam poszukać sobie jakiegoś lokum. Za mną dopiero tydzień, póki co funkcjonuję normalnie, ale wciąż się przyzwyczajam. Na dzień dzisiejszy jedynie poniedziałki są ciężkie - wychodzę z domu o 5.30, a wracam po 22 - plus tej sytuacji jest taki, że ten dzień nie jest cały wypełniony zajeciami - mam sporo okienek.
Co do września... Kilogramów zleciało trochę więcej niż ostatnio, ale chyba wolałabym centymetry, no cóż. :)
WYMIARY NA DZIEŃ 03.09.2013:
WAGA: 69kg BMI: 25,65 - nadwaga
RAMIONA: 32
TALIA: 75cm
UDA: 57cm
BIUST: 96cm / POD BIUSTEM: 78,5cm
BIODRA: 96cm
WYMIARY NA DZIEŃ 01.10.2013:
WAGA: 66kg BMI: 24,54
RAMIONA: 32cm
TALIA: 75cm
UDA: 56cm (-1cm)
BIUST: 96cm (-1cm) / POD BIUSTEM: 77 (-1,5cm)
BIODRA: 95cm (-1cm)
ŁĄCZNIE WE WRZEŚNIU: -3kg, -4,5cm
ŁĄCZNIE od 02.01.2013: -21,5kg, -62cm
Post podsumowujący dodaję z tygodniową obsuwą... Aktualnie próbuję się wbić w nowy rytm życia studenckiego i w niedziele nagle przypomniało mi się, że chyba zapomniałam uaktualnić podsumowania. Codziennie poświęcam po 1,5h na dojazd i powrót z Poznania. Decyzja ta była przemyślana, chcę spróbować, a jeśli nie będę dawać rady, jeśli mój organizm osłabnie to zamierzam poszukać sobie jakiegoś lokum. Za mną dopiero tydzień, póki co funkcjonuję normalnie, ale wciąż się przyzwyczajam. Na dzień dzisiejszy jedynie poniedziałki są ciężkie - wychodzę z domu o 5.30, a wracam po 22 - plus tej sytuacji jest taki, że ten dzień nie jest cały wypełniony zajeciami - mam sporo okienek.
Co do września... Kilogramów zleciało trochę więcej niż ostatnio, ale chyba wolałabym centymetry, no cóż. :)
Gratuluję kolejnych sukcesów! Są kilogramy przyjdą i centymetry, z takim zapałem na pewno szybko! :)
OdpowiedzUsuńGratuluję. :)
OdpowiedzUsuńpiękny wynik ;) a co do Poznania ,to może kawa?:D
OdpowiedzUsuń