czwartek, 28 lutego 2013

46.

W końcu wracam! Czasu za wiele nie mam, bo na uczelni siedzę najczęściej od rana do późnego popołudnia. Lecz wciąż walczę i się nie poddaję... choć grzeszki wciąż mi się zdarzają.
W sobotę podsumowanie miesiąca, już drugi za mną i mam nadzieję, że się nie poddam!

Poniżej trochę jedzonka z ostatniego tygodnia:
 domowy kapuśniaczek

 owsianka z kakao, płatkami migdałowymi i wiórkami kokosowymi oraz świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy

 mielone z sałątą, pomidorem, ogórkiem i musztardą francuską

 bułka dyniowa z domowym serkiem fromage (twaróg chudy, trochę jogurtu, marchewki, pora i natki pietruszki) i pomidorkiem oraz z sałatą, szynką i musztardą francuską

Płatki owsiane z suszonymi owocami i łyżeczką serka wiejskiego oraz świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy 

kanapeczki (biały chleb, buuuu..) z domowym fromage, roszponką i pomidorem oraz z roszponką i pasztetem ze śliwką

omlet na roszponce z pieczarkami i szynką

Dziś współlokatorka pytała się mnie ile już schudłam w talii - trochę mnie zdziwiło to pytanie, ale okazało się, że wzięło się z tego, że zauważyła różnicę kiedy wczoraj ćwiczyłam. Ogromnie motywujące!

środa, 20 lutego 2013

45.

Kochani!
Poprzedni tydzień jak i ten to dla mnie ciężki okres... stąd moja nieobecność. Nadal brakuje mi czasu, ale  w miarę możliwości focę Wam niektóre moje posiłki. Z ćwiczeniami już trochę gorzej, ale staram się ćwiczyć choć 3 razy w tygodniu.
Jeszcze jutro, piątek, wtorek i wracam do Poznania... ;)












Na koniec mój prezent Walentynkowy - trzeci tom Greya i bukiecik goździków... :)

poniedziałek, 11 lutego 2013

44.

Ostatnio totalnie brakuje mi czasu. Domowa organizacja, spotkania z Narzeczonym, ćwiczenia przygotowania do praktyk, same praktyki i nauka na jeszcze jeden egzamin... Dlatego przez najbliższe dwa tygodnie (albo chociaż tydzień) nie będzie postów codziennie - będę raz na kilka dni dawać zlepek zdjęć jeśli czas będzie sprzyjał.

Po pierwszym dniu w przedszkolu ledwo co mówię... ale na szczęście prosto było mi się odnaleźć wśród nich, bo udało mi się załatwić praktyki w tym samym przedszkolu co we wrześniu, a w dodatku grupa też była mi już znajoma. W przyszłym tygodniu szkoła - na całe szczęście taka sama historia jak z przedszkolem. Dziś po przedszkolu udało mi się to załatwić, tylko jakieś 2km spaceru przy padającym śniegu nie były przyjemne...

A teraz część moich posiłków z okresu 9-11.02.13 :)

ŚNIADANIA
 owsianka z kakao i owocami leśnymi
owsianka waniliowo-miodowa z truskawkami (szkoda, że nie nasze świeżutkie...) i borówkami

DRUGIE ŚNIADANIA
sałatka z wędzonym łososiem, papryką, rukolą i serkiem wiejskim

OBIADY
placek cukiniowy z sosem jogurtowo-czosnkowym i keczupem

PODWIECZORKI
 jogurt malinowy Jogobella light z musli i owocami leśnymi (mrożone)

jogurt naturalny z otrębami i suszonymi owocami

I na jakiś czas ograniczam aktywność fizyczną do minimum, jakieś choróbsko mnie bierze... muszę jakoś przetrwać przez te 2 tygodnie.
Wracam do roboty... ;)

piątek, 8 lutego 2013

43.

Nieco ponad miesiąc za mną, a ja dzisiaj patrząc w lustro stwierdziłam, że czuję jakoś lżej. Fantastyczne uczucie! Pasek w spodniach też ma jakoś za mało dziurek, najwyższy czas dorobić jedną czy dwie. Motywuje mnie to do dalszej pracy... :)

Natomiast jeśli nie ćwiczę z rana to potem mi się nie chce... Ale udało mi się przekonać moje ciałko do popołudniowego ruchu. Rano spacer, a pozniej skalpel i tabata.

Śniadanie - kanapki z CHLEBA PSZENNO-ŻYTNIEGO z JAJKIEM oraz z SEREM i POMIDORKAMI.

Co do drugiego śniadania mam trochę wyrzuty, ale... było pyszne. Skosztowałam mini PĄCZUSIA z kuchni mojego przyszłego szwagra, mniam... Do tego trochę JABŁKA.

Obiadek tego dnia był na słodko. PIEROGI LENIWE w wersji light z tego przepisu Kuchni w wersji light. U mnie z dwoma łyżkami JOGURTU NATURALNEGO i sosikiem TRUSKAWKOWYM  (a właściwie po prostu ze zmiksowanymi owocami).

Na podwieczorek JOGURT NATURALNY z MUSLI.

A na kolacje... Podsmażona CUKINIA z CEBULKĄ oraz WĘDZONY ŁOSOŚ.

Dziś chyba szybko zasnę... Zieww... ;)

czwartek, 7 lutego 2013

42.

Planowałam się lenić, ale wyszło jak wyszło - duuuużo dziś chodziłam. :) Jutro chyba będzie podobnie, zobaczymy... ;)

Śniadanie - KUSKUS (na słodko) na MLEKU z MIODEM i AROMATEM MIGDAŁOWYM, a do tego POMARAŃCZA.

Drugie śniadanie - CHRUPKIE PIECZYWO z RUKOLĄ i SZYNKĄ oraz SERKIEM i POMIDORAMI.

Obiad - Domowy KURCZAK SŁODKO-KWAŚNY (i ostry) z RYŻEM BASMATI z PARBOILED, OGÓRKI KONSERWOWE.

Podwieczorek - nie odmówiłam sobie, zjadłam PĄCZKA ;)

Kolacja - CHRUPKIE PIECZYWO z RUKOLĄ i PASZTETEM oraz z SERKIEM i POMIDORAMI.


Wieczór z tv, oglądam sobie "Powiedz tak" z J.Lo i w międzyczasie nawet tabate zrobiłam :)

środa, 6 lutego 2013

41./ TAG: The Versatile Blogger

Kilka dni temu zostałam otagowana przez Anię z make-life-perfect.blogspot.com - no to do roboty!



















ZASADY:
1. Podziękowanie za zaproszenie blogerowi, który Cię nominował poprzez komentarz na jego blogu;
2. Umieszczenie nagrody Versatile Blogger na swoim blogu;
3. Ujawnienie 7 faktów dotyczących samego siebie;
4. Zaproszenie 15 blogów do zabawy;
5. Poinformowanie o tym fakcie autorów nominowanych blogów.






7 FAKTÓW O MNIE:
1. Bardzo cenię sobie ciszę i spokój - choć sama bywam wybuchowa i czasem działam pod wpływem chwili.
2. Lubię otaczać się różowymi rzeczami.
3. Po licencjacie chciałabym zgłębić się w tajniki arteterapi i rozwijać się w tym kierunku.
4. Kocham wszelką sztukę - jest we mnie artystyczna dusza. Uwielbiam rysować, malować, wszelkie pracę ręczne - na drugim blogu jest tego trochę, ale jakoś nie mam weny na aktualizację - wrqb.blogspot.com
5. Prawie rok pracowałam jako projektant dla pewnej firmy biżuteryjno-artystycznej w Galeri Handlowej w swoim mieście. Nasza współpraca zakończyła się z powodu zamknięcia oddziału.
6. Gotując zwyklę improwizuję i zazwyczaj wychodzi mi to dobrze.
7. Będąc w podstawówce w pracy na temat "Co będę robić w przyszłości?" napisałam, że otworzę gastronomię - teraz trochę żałuję, że nie wybrałam technikum gastoronomicznego zamiast liceum, ale widocznie los tak chciał.

TAGuję:
1. http://hanf-filea.blogspot.com/
2. http://pamiecbardzoselektywna.blogspot.com/
3. http://marcioaa.blogspot.com/
i każdego, kto zechce - niestety nie mam takiej puli blogów do otagowania :D


40.

Myślałam, że ten dzień będzie fatalny... ale taki nie był, uff... Rano TABATA, później SPACER do biblioteki, a po powrocie TAŃCZYŁAM godzinkę. :) Jutro zaplanowałam sobie dzień bez ćwiczeń (tylko jakieś lekkie ćwiczenia na tabate), będziemy się lenić z Młociachem - po dzisiejszym lekarzu mi się należy, hihi. ;)

Śniadanie - kanapeczki z CHLEBA PSZENNO-ŻYTNIEGO z RUKOLĄ i SZYNKĄ, SERKIEM WIEJSKIM i POMIDOREM. Do tego zielona PAPRYCZKA.

Drugie śniadanie - PIANKA (MLEKO+GALARETKA) z OWOCAMI LEŚNYMI. Zostało mi jeszcze trochę z niedzieli to wykorzystałam, po co ma się marnować... :)

Obiad - ZUPA BROKUŁOWA jak wczoraj.

Podwieczorek - JABŁKO.

Kolacja - Trochę sobie dziś pozwoliłam na kolacyjkę - TOSTY z RUKOLĄ, SZYNKĄ i MOZZARELLĄ, a do tego POMIDORKI.

:)

wtorek, 5 lutego 2013

39.

Na szybko... ;)

Śniadanie - PEŁNOZIARNISTE PLACKI BANANOWE z SERKIEM WIEJSKIM i MIODEM.

Drugie śniadanie - SEREK WIEJSKI, PAPRYKA, KAWAŁEK KABANOSA - taka jakby sałatka jak w ostatnich dniach ;)

Obiad - ZUPA BROKUŁOWA z MAKARONEM PEŁNOZIARNISTYM.

Na podwieczorek zajadaliśmy się z Dawidem CIASTECZKAMI OWSIANYMI z BANANEM i ŻURAWINĄ. Podstawowy przepis od Kamili z wiara-walka-wygrana.blogspot.com, ja trochę zmodyfikowałam (trochę inne proporcje i wzbogaciłam je bananem oraz słonecznikiem)

Kolacja - CHRUPKIE PIECZYWO z RUKOLĄ i SZYNKĄ oraz SERKIEM i POMIDORAMI.

Wyrko...

poniedziałek, 4 lutego 2013

38.

To był doprawdy leniwy dzień - przynajmniej do południa. Z powodu długiego czasu wolnego przed południem poćwiczyłam i w końcu trochę poczytałam. Po obiedzie wyszliśmy na SPACER - kupiłam przy okazji nowy balsam i peeling i tak resztę dnia spędziłam z moim mężczyzną. :)

Śniadanie - KREM OWSIANY z SUSZONĄ MORELĄ, MELONEM i dwoma cząstkami POMELO. Dodałam odrobine aromatu waniliowego, smakowalo i pachniało znakomicie.

Drugie śniadanie - SEREK WIEJSKI z PAPRYKĄ, KIEŁKAMI RZODKIEWKI i POMIDOREM. Dwa plasterki SZYNKI.

Obiad - częściowo to co wczoraj - prawie LECZO i MINTAJ gotowany na parze.

Podwieczorek - JOGURT JOGOBELLA LIGHT jabłko-cynamon i MUSLI.

Kolacja - Kanapki z CHLEBA SŁONECZNIKOWEGO z RUKOLĄ i SZYNKĄ oraz z twarożkiem i PAPRYKĄ.

TAG jeszcze dziś wieczorem albo jutro rano...

37./ PODSUMOWANIE I

Podsumowanie I: 02.01.2013 - 02.02.2013

WYMIARY POCZĄTKOWE:
WAGA: 87,5kg    BMI: 32,53 - otyłość
RAMIONA: 38cm
TALIA: 87cm
UDA: 66,5cm
BIUST: 107cm / POD BIUSTEM: 85cm
BIODRA: 110,5cm

WYMIARY NA DZIEŃ 02.02.2013:
WAGA: 83,5kg (-4)  BMI: 31,05 - otyłość
RAMIONA: 37cm (-1)
TALIA: 84,5cm (-2,5)
UDA: 64cm (-2,5)
BIUST: 104cm (-3) / POD BIUSTEM: 83,5cm (-1,5)
BIODRA: 108cm (-2,5cm)

ŁĄCZNIE: -4kg, -13cm

Po podliczeniu jestem nawet zadowolona, nie sądziłam, że zeszło mi tyle centymetrów. Jeśli miesięcznie będę zrzucać 4-5kg to będę szczęśliwa i do wakacji będę jakoś wyglądać.
W miarę możliwości będę zwiększać intensywność ćwiczeń, póki co kontuzja nogi trochę mnie ogranicza i ćwiczę tylko w domu (zazwyczaj ok 1h.).
W tym miesiącu wśród ćwiczeń znalazły się: Ewka - SKALPEL, KILLER, TRENING z GWIAZDAMI; TABATA; ĆWICZENIA SIŁOWE i CARDIO na FITNESS VOD (Samsung SmartTV); ĆWICZENIA na FITNESS BOARD (Lidl); ĆWICZENIA NA POSZCZEGÓLNE PARTIE CIAŁA ułożone przez Narzeczonego i SPACERY.
Stopniowo jak będzie poprawiać się pogoda chcę dorzucić rower i takie tam sprawy. :)

Patrząc na zdjęcia - na początku chyba bardziej przykładałam się do przyrządzając posiłki. Mam wrażenie, że teraz już mniej zwracam uwagę na to co jem - muszę się poprawić. Choć słodyczy na codzień nie jem - jedynie od święta (jak np. roczek kuzynki w sobotę).

Czas walczyć dalej! ;)

niedziela, 3 lutego 2013

36.

Nudna ta niedziela. Zresztą chyba jak każda. Niby się tak dłuży, ale z drugiej strony nie pogardziłabym jeszcze kilkoma dodatkowymi godzinami. W sobotę i niedzielę brakowało mi go by np. poćwiczyć. Nie oznacza to, że nie robiłam nic - po prostu nie czułam satysfakcji z tej aktywności... ;)
Dziś TABATA, trochę ćwiczeń na PLATFORMIE FITNESS (z Lidla) i SPACER w nawet szybkim tempie.

Śniadanie - mini kanapeczki z CHLEBA DRWALSKIEGO z RUKOLĄ, SZYNKĄ, BIAŁYM SERKIEM, POMIDORKAMI, OGÓRKIEM.

Drugie śniadanie to różności na wyczerpaniu, które znalazłam w lodówce. JOGURT NATURALNY, PŁATKI OWSIANE, MIESZANKA KEKSOWA, SEREK WIEJSKI, MIÓD,

Obiad... Mięsko MIELONE z INDYKA (z PŁATKAMI OWSIANYMI) i prawie LECZO - CUKINIA, PAPRYKA ŻÓŁTA, PRZYPRAWY, KONCENTRAT POMIDOROWY i SIEMIĘ LNIANE. Jutro to samo, uwielbiam lecza i leczopodobne rzeczy. :)

Dziś na podwieczorek wszyscy w domu jedli to co ja - ale super! PIANKA WIŚNIOWA (ubite MLEKO+GALARETKA) z OWOCAMI LEŚNYMI.

Na kolacje właściwie to co na śniadanie...

A tu kawałek mnie... Za jakiś czas będę jeszcze lepiej czuć się i wyglądać w tej kiecce. ;)


Jutro zrobię podsumowanie miesiąca 02.01.13-02.02.13. A w tym nowym miesiącu chcę się bardziej postarać :) Teraz czas na sen... ;)

sobota, 2 lutego 2013

35.

Będzie post na szybko - niedawno wróciłam z roczka Agatki :) Jestem z siebie w miarę zadowolona, choć jednak skusiłam się na alkohol - jak miałam słuchać tych niektórych głupot to wolałam wczuć się w to.

Śniadanie - OWSIANKA z KAKAO, WIÓRKAMI KOKOSOWYMI i MELONEM.

II Śniadanie - SEREK WIEJSKI (ok 1/2) z PARÓWKĄ DROBIOWĄ, PAPRYKĄ, KIEŁKAMI RZODKIEWKI.

Obiad - POLĘDWICZKI WIEPRZOWE i SAŁATKA (RUKOLA, KUKURYDZA, GROSZEK, MOZZARELLA, POMIDORKI, PAPRYKA, OGÓREK KONSERWOWY, KIEŁKI RZIDKIEWKI)

Podwieczorek - Udało mi się upolować najmniejszy kawałek TORTU URODZINOWEGO, juppi! :) I podjadłam Dawidkowi kawałek SERNIKA z rosą, mniam...

Kolacja - Stół był suto zastawiony... Spróbowałam 3 z 4 sałatek :) Do tego chlebek, niestety biały...

Dziś z ćwiczeniami kiepsko, choć nie był to dzień stracony :)
Jutro podsumowanie miesiąca (bo dziś już siły nie mam) i może ten TAG :)

piątek, 1 lutego 2013

34.

Leniwy dzień... Co nie oznacza, że nie ćwiczyłam ;) Najpierw odpaliłam Fitness VOD i zrobiłam 20minut CARDIO, a później przełączyłam się na TRENING z GWIAZDAMI (zrobiłam 1 i 2, całkiem fajny) i na koniec TABATA. Polubiłam codzienne ćwiczenia, a kiedy w końcu wyleczę nogę to trudno będzie wyrwać mnie z basenu. :)

Śniadanie - OMLET (jednojajeczny)  z WĘDZONYM ŁOSOSIEM i GROSZKIEM na RUKOLI. Z POMIDORKAMI i KIEŁKAMI RZODKIEWKI.

Na drugie śniadanie wciągnęliśmy KOKTAJL OWOCE LEŚNE + BANAN.

Na obiad MINTAJ GOTOWANY NA PARZE i WARZYWKA z PATELNI.

Podwieczorek to JOGURT NATURALNY z MUSLI i MELONEM.

Na kolację BUŁKA FITNESS z RUKOLĄ, ŁOSOSIEM/SERKIEM i POMIDORKAMI.


Zostałam oTAGowana u Ani, ale zajmę się tym jutro, albo w niedzielę ;)

Jutro także czeka mnie mały sprawdzian - wybieram się na roczek kuzynki. Mam nadzieję, że nie przegnę pałki i opanuję się. Kawałeczek tortu z grzeczności (i od razu jako podwieczorek) i koniec ze słodkościami. :)