Myślałam, że ten dzień będzie fatalny... ale taki nie był, uff... Rano TABATA, później SPACER do biblioteki, a po powrocie TAŃCZYŁAM godzinkę. :) Jutro zaplanowałam sobie dzień bez ćwiczeń (tylko jakieś lekkie ćwiczenia na tabate), będziemy się lenić z Młociachem - po dzisiejszym lekarzu mi się należy, hihi. ;)
Śniadanie - kanapeczki z CHLEBA PSZENNO-ŻYTNIEGO z RUKOLĄ i SZYNKĄ, SERKIEM WIEJSKIM i POMIDOREM. Do tego zielona PAPRYCZKA.
Drugie śniadanie - PIANKA (MLEKO+GALARETKA) z OWOCAMI LEŚNYMI. Zostało mi jeszcze trochę z niedzieli to wykorzystałam, po co ma się marnować... :)
Obiad - ZUPA BROKUŁOWA jak wczoraj.
Podwieczorek - JABŁKO.
Kolacja - Trochę sobie dziś pozwoliłam na kolacyjkę - TOSTY z RUKOLĄ, SZYNKĄ i MOZZARELLĄ, a do tego POMIDORKI.
:)
Śniadanie - kanapeczki z CHLEBA PSZENNO-ŻYTNIEGO z RUKOLĄ i SZYNKĄ, SERKIEM WIEJSKIM i POMIDOREM. Do tego zielona PAPRYCZKA.
Drugie śniadanie - PIANKA (MLEKO+GALARETKA) z OWOCAMI LEŚNYMI. Zostało mi jeszcze trochę z niedzieli to wykorzystałam, po co ma się marnować... :)
Obiad - ZUPA BROKUŁOWA jak wczoraj.
Podwieczorek - JABŁKO.
Kolacja - Trochę sobie dziś pozwoliłam na kolacyjkę - TOSTY z RUKOLĄ, SZYNKĄ i MOZZARELLĄ, a do tego POMIDORKI.
:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz