czwartek, 10 stycznia 2013

11.

Dziś czuję się już o wiele lepiej! Wszystko dzięki temu, że dziś miałąm spokojną noc i odespałam poprzednią.

Pogoda wcale się nie poprawia, a raczej pogarsza... Dobrze więc zacząć dzień od ciepłego śniadanka :)
Mini TOSTY FRANCUSKIE z bułki pełnoziarnistej, a do tego POMIDORKI i OGÓRKI KONSERWOWE.

Po śniadaniu wybraliśmy się wraz z Dawidem do fryzjera, oboje skorzystaliśmy z usług. Znów mam gęstą, prostą grzywę, a co najważniejsze ścięte porozdwajane końcówki. Później poszliśmy na spacerek. Drugie śniadanie zjadłam zaraz po powrocie do domu - KOKTAJL TRUSKAWKOWY z OTRĘBAMI.

Obiadem jestem zachwycona, głównie jego jarską jego częścią. FILET z KURCZAKA (150g) i PUREE z MARCHEWKI, mniam! Plus SIEMIĘ LNIANE i KIEŁKI RZODKIEWKI.

Podwieczorek u D. - półtora POMARAŃCZY.

Kolacja jak zazwyczaj - bez wymysłów. Kanapki z CHLEBA WIELOZIARNISTEGO z SEREM BIAŁYM/ŻÓŁTYM oraz PAPRYKĄ, SIEMIENIEM LNIANYM i KIEŁKAMI RZODKIEWKI.

Jestem dziś z siebie dumna! Włączyłam KILLERA Ewy Chodakowskiej i się nie poddałam, tym razem nie wyłączyłąm go po kilku pierwszych minutach! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz