niedziela, 13 stycznia 2013

13.

Wczoraj nie było notki. Dlaczego? Po powrocie do domu czułam się fatalnie, nie miałam siły podchodzić do komputera. Nie kremowałam się, nie ćwiczyłam. Dzięki Bogu, że chociaż na długim spacerze byliśmy.

Sobotnie śniadanie takie jak piątkowa kolacja - GRZANKI z GUACAMOLE (w kosteczkę) z POMIDOREM. W piątek zamknęłam resztkę szczelnie w pojemniku by awokado mi nie ściemniało, udało się i wytrzymało do rana.

Na drugie śniadanie zjadłam JOGURT NATURALNY 125g z KIWI, SUSZONĄ ŻURAWINĄ i MUSLI.

Obiadek to PIERŚ Z KURCZAKA (smażona beż tłuszczu) i WARZYWA z patelni.

Podwieczorek poza domem - SEREK WIEJSKI 0%.

Kolacja u Narzeczonego - SAŁATKA WARZYWNO - MAKARONOWA.

Zmykam pisać prackę... Wrócę wieczorem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz