wtorek, 15 stycznia 2013

16.

Niewiele brakowało, a kolejny raz odpuściłabym notkę... Nadszedł okres i czuję się fatalnie. Okropne bóle, dreszcze. No i moja nieszczęsna noga.

Dzisiejsze śniadanko to PLACKI PEŁNOZIARNISTE z TWAROŻKIEM i 1/4 GRANATA.

W czasie drugiego śniadania byłam poza domem lecz tym razem go nie zjadłam. Nie dlatego, że nie miałam co, bo przed wyjazdem skoczyłam do sklepu po jabłko i pomarańczę - czułam się wtedy najgorzej podczas całego dnia, gdy myślałam o jedzeniu miałam mdłości.

Obiad? No powiedzmy, że tak - STIMERIA PENNE ze SZPINAKIEM. Kocham szpinak i kocham makaron, ale to jest ochydne. Może przed dodatek suszonych pomidorów? Nie zjadłam całości, wyjadłam tylko makaron. Zjadłam dwie kromki CHLEBA WIELOZIARNISTEGO i jakieś 3/4 GRANATA.

Na podwieczorek JABŁKO.

Kolacja w domu rodzinnym - BRZUSZEK z ŁOSOSIA i dwe kromki CHLEBA PEŁNOZIARNISTEGO z TWAROŻKIEM i KIEŁKAMI RZODKIEWKI.

Mimo złego samopoczucia ćwiczenia zrobione! Warto poruszać się choć trochę - DANCESTAR PARTY PS MOVE :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz