sobota, 26 stycznia 2013

28.

Męcząca ta sobota, ale jestem zadowolona. Rano miałam mały kryzys, na szczęście obyło się bez bezmyślnego pochłaniania wszystkiego co w lodówce. Śniadanie zjadłam lekkie, a późniejsze ćwiczenia już totalnie poprawiły mi humor.

ŚNIADANIE - kromka CHLEBA SŁONECZNIKOWEGO, TWARÓG CHUDY, POMIDORKI, POLĘDWICA z WARZYWAMI.

DRUGIE ŚNIADANIE - pół SERKA WIEJSKIEGO LIGHT z PAPRYKĄ, OGÓRKIEM i KABANOSEM DROBIOWYM.

Po drugim śniadaniu w końcu wzięłam się za ćwiczenia. TABATA - zgodnie z postawionym sobie WYZWANIEM (link na górze strony). 20 minut CARDIO, 20 minut ćwiczeń SIŁOWYCH.

OBIAD - Zapiekana PAPRYKA faszerowana MIĘSEM MIELONYM z INDYKA, GROSZKIEM i RYŻEM PARBOILED z DZIKIM. Do tego SOS CZOSNKOWY na JOGURCIE (w moim wydaniu to przyprawiony jogurt z czosnkiem xD) Palce lizać, mniam!


PODWIECZOREK - jedzonko dla dwojga - dla każdego po MANDARYNCE. Poza tym ORZECHY i OWOCE SUSZONE. To nagroda po naszym dłuuuugim SPACERZE podczas którego nawet trochę pobiegaliśmy i porozciągaliśmy się :)

KOLACJA - kanapki z CHLEBA DRWALSKIEGO z RUKOLĄ, POMIDOREM, OGÓRKIEM KONSERWOWYM i DOMOWYM PASZTETEM z KRÓLIKA oraz MOZZARELLĄ. No i przyznaję się, że zjadłam jeszcze jednego wafla ryżowego. :P

A teraz do spania!

1 komentarz:

  1. Nadziewaną paprykę spotykam już na którymś z blogów... Muszę chyba w końcu sama ją zrobić :D

    OdpowiedzUsuń