niedziela, 27 stycznia 2013

29.

Ta niedziela to poniekąd moja porażka. Z rana ciężko było mi się zabrać za ćwiczenia, ale najważniejsze, że TABATA zaliczona. Przed nią na rozgrzewkę 20minut CARDIO, a o 21 POTAŃCZYŁAM sobie 30minut na DanceStar PS MOVE. No i zjadłam dziś do obiadu gorące MALINY z gałką LODÓW. Dlaczego? Bo poza domem. Grrr...
A poza tym nie czuję się dziś najlepiej. Noga pobolewa, dziąsło mi spuchło, wcześniej jeszcze głowa bolała...

Śniadanie - trzy mini kanapki z CHLEBA DRWALSKIEGO z RUKOLĄ, POMIDOREM, OGÓRKIEM, CHUDYM TWARODIEM, DOMOWYM PASZTETEM i ŁOSOSIEM.

Drugie śniadanie - JOGURT NATURALNY z MALINAMI, PŁATKAMI OWSIANYMI, SIEMIENIEM LNIANYM.

Obiad poza domem, ech... - ŁOSOŚ z SALSĄ Z POMIDORÓW i OLIWEK z PRZYPRAWAMI oraz KUSKUS z MARCHEWKĄ i CUKINIĄ. Bardzo mi smakowało mimo, że nie lubię oliwek.

Podwieczorek - JABŁKO i trochę BAKALII.

Kolacja - BUŁKA PEŁNOZIARNISTA z RUKOLĄ, POMIDORAMI, CHUDYM TWAROGIEM, POLĘDWICĄ z WARZYWAMI. Do tego jeszcze kawałek OGÓRKA KONSERWOWEGO.

A teraz czas posmarować ciałko i do spania... Ale wcześniej może jeszcze poczytam na środowy egzami z Ochrony własności intelektualnej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz