Męcząca ta sobota, ale jestem zadowolona. Rano miałam mały kryzys, na szczęście obyło się bez bezmyślnego pochłaniania wszystkiego co w lodówce. Śniadanie zjadłam lekkie, a późniejsze ćwiczenia już totalnie poprawiły mi humor.
ŚNIADANIE - kromka CHLEBA SŁONECZNIKOWEGO, TWARÓG CHUDY, POMIDORKI, POLĘDWICA z WARZYWAMI.
DRUGIE ŚNIADANIE - pół SERKA WIEJSKIEGO LIGHT z PAPRYKĄ, OGÓRKIEM i KABANOSEM DROBIOWYM.
Po drugim śniadaniu w końcu wzięłam się za ćwiczenia. TABATA - zgodnie z postawionym sobie WYZWANIEM (link na górze strony). 20 minut CARDIO, 20 minut ćwiczeń SIŁOWYCH.
OBIAD - Zapiekana PAPRYKA faszerowana MIĘSEM MIELONYM z INDYKA, GROSZKIEM i RYŻEM PARBOILED z DZIKIM. Do tego SOS CZOSNKOWY na JOGURCIE (w moim wydaniu to przyprawiony jogurt z czosnkiem xD) Palce lizać, mniam!
PODWIECZOREK - jedzonko dla dwojga - dla każdego po MANDARYNCE. Poza tym ORZECHY i OWOCE SUSZONE. To nagroda po naszym dłuuuugim SPACERZE podczas którego nawet trochę pobiegaliśmy i porozciągaliśmy się :)
KOLACJA - kanapki z CHLEBA DRWALSKIEGO z RUKOLĄ, POMIDOREM, OGÓRKIEM KONSERWOWYM i DOMOWYM PASZTETEM z KRÓLIKA oraz MOZZARELLĄ. No i przyznaję się, że zjadłam jeszcze jednego wafla ryżowego. :P
A teraz do spania!
ŚNIADANIE - kromka CHLEBA SŁONECZNIKOWEGO, TWARÓG CHUDY, POMIDORKI, POLĘDWICA z WARZYWAMI.
DRUGIE ŚNIADANIE - pół SERKA WIEJSKIEGO LIGHT z PAPRYKĄ, OGÓRKIEM i KABANOSEM DROBIOWYM.
Po drugim śniadaniu w końcu wzięłam się za ćwiczenia. TABATA - zgodnie z postawionym sobie WYZWANIEM (link na górze strony). 20 minut CARDIO, 20 minut ćwiczeń SIŁOWYCH.
OBIAD - Zapiekana PAPRYKA faszerowana MIĘSEM MIELONYM z INDYKA, GROSZKIEM i RYŻEM PARBOILED z DZIKIM. Do tego SOS CZOSNKOWY na JOGURCIE (w moim wydaniu to przyprawiony jogurt z czosnkiem xD) Palce lizać, mniam!
PODWIECZOREK - jedzonko dla dwojga - dla każdego po MANDARYNCE. Poza tym ORZECHY i OWOCE SUSZONE. To nagroda po naszym dłuuuugim SPACERZE podczas którego nawet trochę pobiegaliśmy i porozciągaliśmy się :)
KOLACJA - kanapki z CHLEBA DRWALSKIEGO z RUKOLĄ, POMIDOREM, OGÓRKIEM KONSERWOWYM i DOMOWYM PASZTETEM z KRÓLIKA oraz MOZZARELLĄ. No i przyznaję się, że zjadłam jeszcze jednego wafla ryżowego. :P
A teraz do spania!
Nadziewaną paprykę spotykam już na którymś z blogów... Muszę chyba w końcu sama ją zrobić :D
OdpowiedzUsuń