środa, 16 stycznia 2013

17.

Juppi! Dziś minęły dwa tygodnie odkąd zmieniłam swoje życie w kwestii żywienia i aktywności fizycznej. Mimo, że to bardzo krótko to czuję się już inaczej. Patrzę w przyszłość z optymizmem, bo wiem, że muszę wierzyć w siebie i w to, że mi się uda. Mam tylu sprzymierzeńców obok - choćby Dawid, mama, Hania. Wytrwałam dwa tygodnie to wytrwam i kolejne tyle, a nawet więcej. W ciągu tych dwóch tygodni omijałam słodycze szerokim łukiem. Jedyne co trawiło do moich ust to kosteczka czekolady. Wczoraj i dziś miałam kolejne okazje na słodkości no i co? To ja wygrałam, a nie one!
Do walentynek chcę zobaczyć na wadze 80kg. Uda mi się!

Z racji, że już dwa tygodnie za mną to sobie pofolgowałam trochę dziś. Do śniadania poza kanapkami z CHLEBA JĘCZMIENNEGO z SEREM i RZODKIEWKĄ oraz SZYNKĄ i POMIDOREM przygotowałam jedną z MIODEM.

Drugie śniadanie z Dawidem - przygotowałam nam KOKTAJL TRUSKAWKOWY z SIEMIENIEM LNIANYM, PŁATKAMI OWSIANYMI i SUSZONĄ ŻURAWINĄ.

Na obiadek, coś co lubię. Bardzo się cieszę, że mama pamiętała by zrobić dla mnie bez panierki. KOTLET MIELONY z trzema łyżkami RYŻU, około połowa PAPRYKI i TZATZIKI, mniam.

Podwieczorek niebo w gębie, zaszalałam dziś. MUS GRUSZKOWY pod KRUSZONKĄ. Kruszonka naturalnie z mąki pełnoziarnistej i odrobiną brązowego cukru.

Kolacja na szybko, bo nie chciało mi się wymyślać. SAŁATKA z MOZZARELLĄ, POMIDORKAMI, SAŁATĄ i SZYNKĄ. Do tego kromka CHLEBA JĘCZMIENNEGO.

No to rozpoczynam trzeci tydzień!

4 komentarze:

  1. Hej, jak efekty, bo widzę, że dobrze i smakowicie jesz? da się zrzucać wage nie ograniczając kal. do głodowych porcji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja cie... kurcze! bomba!!!!!!!! staram się w miarę racjonalnie i zdrowo jeść,ale widzę, że ćwiczenia to podstawa! muszę ruszyć 4 litery...

      Usuń
  2. z tygodnia na tydzień będzie coraz lepiej! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. pewnie, że Ci się uda! Powodzenia życzę!

    OdpowiedzUsuń