Rozpoczynając odchudzanie postanowiłam, że będę starała odżywiać się lekko i zdrowo i nie liczyć kalorii. Dziś na przekór sobie przeliczyłam status energetyczny wszystkich posiłków i jestem zadowolona - wyszło około 1100-1200 (a dokładnie 1055kcal, ale nie doliczałam w bilansie np. masła do pieczywa, bo niezbyt wiedziałam jak to policzyć albo kilku łyków mleka sojowego). Dało mi to obraz tego co powinnam jeszcze pozmieniać - np. lżejszą kolację - bułkę zamienić na chleb (ale akurat w domu nie miałam...). W tym poście przy każdym posiłku dopiszę kaloryczność :)
Nad śniadaniem zastanawiałam się już wczoraj - OMLET z jednego JAJKA z ŁOSOSIEM WĘDZONYM i GROSZKIEM na RUKOLI. Do tego POMIDORKI i PÓŁ BUŁKI WIELOZIARNISTEJ. Całość 243.86 kcal
Po śniadaniu przyszedł Dawid i każdy z Nas wykonał jedną rundkę TABATY - nasze wyzwanie :)
Drugie śniadanie na szybko - SEREK WIEJSKI (24g) z KABANOSEM DROBIOWYM, PAPRYKĄ, KIEŁKAMI BROKUŁA - 144.39 kcal, ale do tego doliczam jeszcze 26,25kcal, bo skusiłam się na kosteczkę przepysznej czekolady TOBLERONE, którą mój mężczyzna porwał mi ze świątecznej paczki. :D
Po drugim śniadaniu wybraliśmy się na SPACER i zahaczyliśmy o kilka lumpeksów - w mojej szafie znalazły się: kolorowa tunika-bokserka (3zł), kurtka dżinsowa (3zł) i beżowa mgiełka z haftem na plecach (8zł). U D. natomiast koszulka z IronManem, o której marzył... :)
Obiad - MIELONE KOTLETY z INDYKA (z PŁATKAMI OWSIANYMI, smażone bez tłuszczu), RUKOLA, POMIDORKI, OGÓREK KONSERWOWY, KUSKUS z MARCHEWKĄ - 231.22 kcal
Podwieczorek trochę mi się dziś obsunął w czasie, bo miałam niespodziewaną wizytę u dentysty. Ósemka znów męczy mnie od kilku dni. Jeśli płukanie nie przyniesie efektów to czeka mnie wizyta u dentysty chirurga. KREMOWY KOKTAJL MLECZNO(0,5%)-MALINOWY i jeden wafel Crunchella - 109.65 kcal.
Po podwieczorku czas na ćwiczenia - rano nie miałam zbyt wiele czasu by zrobić coś więcej poza tabatą - SKALPEL :)
Kolacja - BUŁKA FITNESS z RUKOLĄ, DOMOWYM PASZTETEM z KRÓLIKA i GROSZKIEM - 299.84 kcal.
Czas na sen - od spuchniętego dziąsła boli mnie pół twarzy, a jutro dzień pełen nauki... ;)
Nad śniadaniem zastanawiałam się już wczoraj - OMLET z jednego JAJKA z ŁOSOSIEM WĘDZONYM i GROSZKIEM na RUKOLI. Do tego POMIDORKI i PÓŁ BUŁKI WIELOZIARNISTEJ. Całość 243.86 kcal
Po śniadaniu przyszedł Dawid i każdy z Nas wykonał jedną rundkę TABATY - nasze wyzwanie :)
Drugie śniadanie na szybko - SEREK WIEJSKI (24g) z KABANOSEM DROBIOWYM, PAPRYKĄ, KIEŁKAMI BROKUŁA - 144.39 kcal, ale do tego doliczam jeszcze 26,25kcal, bo skusiłam się na kosteczkę przepysznej czekolady TOBLERONE, którą mój mężczyzna porwał mi ze świątecznej paczki. :D
Po drugim śniadaniu wybraliśmy się na SPACER i zahaczyliśmy o kilka lumpeksów - w mojej szafie znalazły się: kolorowa tunika-bokserka (3zł), kurtka dżinsowa (3zł) i beżowa mgiełka z haftem na plecach (8zł). U D. natomiast koszulka z IronManem, o której marzył... :)
Obiad - MIELONE KOTLETY z INDYKA (z PŁATKAMI OWSIANYMI, smażone bez tłuszczu), RUKOLA, POMIDORKI, OGÓREK KONSERWOWY, KUSKUS z MARCHEWKĄ - 231.22 kcal
Podwieczorek trochę mi się dziś obsunął w czasie, bo miałam niespodziewaną wizytę u dentysty. Ósemka znów męczy mnie od kilku dni. Jeśli płukanie nie przyniesie efektów to czeka mnie wizyta u dentysty chirurga. KREMOWY KOKTAJL MLECZNO(0,5%)-MALINOWY i jeden wafel Crunchella - 109.65 kcal.
Po podwieczorku czas na ćwiczenia - rano nie miałam zbyt wiele czasu by zrobić coś więcej poza tabatą - SKALPEL :)
Kolacja - BUŁKA FITNESS z RUKOLĄ, DOMOWYM PASZTETEM z KRÓLIKA i GROSZKIEM - 299.84 kcal.
Czas na sen - od spuchniętego dziąsła boli mnie pół twarzy, a jutro dzień pełen nauki... ;)
naprawdę podziwiam Twoją kreatywność :) jejku chyba będę brać te przepisy od Ciebie i robić sobie dokładnie to samo :) mogę prawda? masz kreatywność której niestety mi brakuje :(
OdpowiedzUsuńNie ma problemu, jak chcesz jakieś szczegóły dotyczące mojego jedzonka to pisz :)
UsuńSamo zdrowie. Uwielbiam twoje posiłki :)
OdpowiedzUsuńDzięki, mnie aż ślinka cieknie gdy oglądam Twoje śniadania... Inspirują :)
UsuńPYCHOTA! :)
OdpowiedzUsuń